pierwszy z wielkich John Rarey
Muszę Cię trochę uświadomić.To co widziałeś oglądając "westerny"-to nie prawda!!!!!!!!! Koń jest najbardziej pokojowym zwierzęciem,wiecznie przestraszonym ,strasznie się wszystkiego boi.Nie jest tchórzem.Tak jak nie jest bohaterem ten co nie ma właściwego rozeznania i przewidywania zdarzeń.Widzi,słyszy,czuje,smakuje,przewiduje-więcej niż każdy z nas.Potrafi kochać jak w starym romansie...Pokażcie mi dziś jego/ją którzy to potrafią. Przedstawię wam kilka spostrzeżeń wybitnego dziewiętnastowiecznego ,poskramiacza koni. Niech przemówi John Rarey. Po pierwsze,koń został tak skonstruowany przez naturę,że jeśli stawia się przed nim wymagania,które są dla niego w pełni zrozumiałe,a także ,jeśli te wymagania są w zgodzie z jego naturą ,to nie będzie się im przeciwstawiał. Po drugie,koń o ile nie dano mu tego doświadczyć,nie ma świadomości swojej siły,w związku tym można go podporządkować woli człowieka bez użycia siły. Po trzecie,będąc w zgodzie z naturą konia,badającego z zainteresowaniem każdą nową rzecz ,możemy pokazać koniowi i zapoznać go z dowolnym,nawet najbardziej przerażającym obiektem w sposób niepowodujący jego bólu ani strachu. Z powyższego wywodu wynika,że Bóg stworzył konia,aby był przyjacielem i sługą człowieka,a ponieważ kreując to zwierzę ,nie popełnił błędu,każdy człowiek o średnich umiejętnościach powinien być w stanie wpływać na konia bez zbytnich trudności,a także bez brutalności i użycia siły.

|